Wstyd mi za Kraków

Odczekałem kilka dni w związku z kazaniem abp. Jędraszewskiego. Łudziłem się, myślałem że będzie jakaś reakcja, że przeniosą go do jakiegoś klasztoru w ramach pokuty, cokolwiek. Nic. Cisza. Pewnie temat umiera w czasie wakacyjnych urlopów więc przypomnę: Kończąc homilię w Krakowie, arcybiskup Marek Jędraszewski podkreślił, że z powstańczych mogił narodziła się wolna Polska.

– Trzeba było długo na nią czekać (…) Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa.

Brzmi znajomo ? Nie ? To zerknijmy na ten plakat ?

Żydowska Zaraza (ze zbiorów Archiwum Akt Nowych, sygn. 2/1335/0/23/195/25, domena publiczna)

Podczas II Wojny Światowej do chorób i zarazy porównywali Żydów naziści. Teraz tą samą retorykę (celowo lub niecelowo) zastosował Jędraszewski. Pomyślmy. W liczącej 1,5 mln wiernych diecezji krakowskiej, biskup diecezjalny, nazywa pewną grupę osób: zarazą. To mogła być Twoja koleżanka, sprzedawca w sklepie, kasjer w kinie, nauczyciel, opiekunka do dziecka. I co robi półtora miliona katolików ? Milczy. Więcej, ma to wszystko w głębokim poważaniu lub wręcz wyraża aprobatę. Jędraszewski po kazaniu dostał mocne brawa, a cała rzesza prawicowych publicystów z nadpapieżem Terlikowskim na czele pieje z zachwytu.

Nie ucichły jeszcze echa białostockiej agresji, a podjudzanie trwa dalej. Czy spotkało się to z jakimś oburzeniem władz Krakowa ? Nie. Czy te półtora miliona katolików wyszło na ulice ? Nie. Czy ktoś słał protesty do przełożonych ? Raczej nie. Protestowała tylko mała grupa osób ze społeczności LGBT. W normalnym świecie kilkadziesiąt tysięcy osób zrobiłoby taką rozróbę, że Jędraszewskiego wywożono by na taczkach. Katolicki Kraków nie jest jednak normalny. Polska raczej też. Wypowiedź pochwalił bowiem prezydent Andrzej Duda (!) Podburzanie do przemocy trwa dalej. Żle się to skończy.

Wstyd mi za Kraków.

Kogut z Pcimia to siusiak Solidna nauka pokory

Komentarze